Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

18 - 29/06/2021

Agnieszka Nawrocka, fot. Piotr Rychter
GaleriaAgnieszka Nawrocka, fot. Piotr Rychter

Agnieszka Nawrocka, która zrealizowała film dokumentalny „Malta w czasie zarazy" na jubileuszową, 30. edycję Festiwalu Malta była gościem w wywiadzie Przemysława Toboły dla magazynu IKS.

 

Przemysław Toboła: Widzowie znają Cię jako dziennikarkę telewizyjną, ale tym razem występujesz w innej roli, jako kronikarz festiwalu Malta?

Agnieszka Nawrocka: Zostałam zaproszona przez Michała Merczyńskiego do współpracy, polegającej na nakręceniu filmu o festiwalu, który odbył się w nadzwyczajnych warunkach, w czasie pandemii. [...] Na szczęście udało się zorganizować festiwal na żywo. To była cudowna zmiana, która bezpośrednio przełożyła się na kształt mojego filmu. Od początku widać wysiłki organizatorów związane z tworzeniem festiwalu w czasie pandemii.

PT: Prawdziwym bohaterem Twojego filmu nie jest festiwal, ale team "Maltańczyków", którzy podjęli się zadania prawie niemożliwego, "naprawy roweru w czasie jazdy", i odnieśli sukces, jakiego się chyba do końca nie spodziewali? Sama też się do nich zaliczasz?

AN: Myślę, że to film o festiwalu, jego organizatorach, widzach i artystach w czasie zarazy. O dynamicznie zmieniającej się sytuacji, o oczekiwaniach i tęsknotach. O radości ze spotkania z żywą kulturą. O emocjach, które, jak powiedziała mi Barbara Wrońska - były: „paradoksalnie – lekarstwem na pandemię". [...] 

PT: Co to znaczy, że rejestrowałaś wydarzenia maltańskie pod kątem covidu?

AN: Covid mocno wpłynął na nasze relacje społeczne. Przyglądałam się z jednej strony temu, jak narasta wielka tęsknota za spotkaniem z szeroko pojętą kulturą na żywo, za bezpośrednim kontaktem z artystami i z innymi widzami, bez internetu. Bo taka sztuka, jaką oferuje Malta, to przecież kontakt z żywym człowiekiem. Obserwowałam też emocje, obawy uczestników i organizatorów. To była niewiadoma: czy ludzie przyjdą na spektakle, czy nie będą się bali, jak będą się zachowywać. [...]

 

Wywiad w wersji cyfrowej można przeczytać na kultura.poznan.pl. Całość dostępna TUTAJ